Offcanvas Info

Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

KURSY | TELEFONY | TORTY | ELEKTRO | FINANSE | MODA | KOMÓRKI | AGD | WAKACJE | UBRANIA | BEZPIECZEŃSTWO
Wykorzystanie pamięci w procesach twórczych. Pamięć pełni w naszym życiu dość złożoną i wielostronną rolę. Bez niej nie moglibyśmy normalnie żyć ani pracować. Łatwo zaobserwować u osób starszych lub z uszkodzoną pamięcią, że są one często zupełnie bezradne i zdezorientowane. Często utrata pamięci równa się utracie własnej tożsamości. Do tej pory psychologowie zajmowali się głównie pamięcią w jej aspekcie związanym z uczeniem się i gromadzeniem informacji. Dopiero od niedawna dostrzega się rolę pamięci w procesach twórczych i szuka nowych sposobów jej pobudzenia w tym zakresie. Zanim jednak przejdziemy do meritum, trzeba choć krótko zapoznać się z tym jak funkcjonuje sama pamięć i jak przebiegają reakcje przyswajania informacji. Nie istnieje bowiem żaden twórczy proces, który nie byłby oparty na wcześniej poznanych faktach. Od człowieka przeciętnego, osobę o szczególnych zdolnościach twórczych różni głównie inne spojrzenie na rzeczywistość i niekonwencjonalne wykorzystanie zdobytej wiedzy. Taka osoba nie tylko szybciej się uczy, ale także potrafi przetworzyć informację w taki sposób, iż uzyskuje na wyjściu zupełnie nowe i nieoczekiwane wyniki. Jednak zanim nastąpi twórcze przekształcania, musi wystąpić etap przyswajania informacji. Nie każdy może zostać geniuszem, ale każdy może nauczyć się korzystać ze swojej pamięci w lepszy sposób. Zarówno poprzez lepsze przyswajanie informacji, jak i niekonwencjonalne jej wykorzystanie. Taka zdolność przydaje się w wielu zawodach. W dzisiejszych czasach jest szczególnie ceniona ze względu na przewagę profesji o charakterze intelektualnym, które wymagają ciągłego poszukiwania nowych rozwiązań. W prezentowanym cyklu artykułów postaram się zaprezentować metody, które mogą usprawnić ten proces. Przypatrzmy się więc naszej pamięci. Ludzki mózg dysponuje kilkoma systemami pamięciowymi. Pierwszy z nich to system hipokampa. Jest on odpowiedzialny za szybkie wiązanie ze sobą wydarzeń i oznak charakterystycznych dla przedmiotów. Dzięki niemu zapamiętujemy nie tylko wrażenia takie jak: kolor, smak, rozmiar, czas i przestrzeń, ale potrafimy je ze sobą powiązać. Jest to więc cecha bardzo istotna w procesie twórczym. Ilość nowych powiązań pozwala na odnajdywanie większej liczby możliwości rozwiązania danego problemu oraz szybkie podejmowanie decyzji na temat zmiany strategii w przypadku, gdy dotychczasowa wydaje się mało skuteczna. System prążkowia zapamiętuje nawyki, czyli wszystkie wykonywane czynności rutynowe. Dzięki niemu nie musimy ciągle na nowo zastanawiać się na każdym krokiem, gdy idziemy, ani nad innymi czynnościami codziennego życia. Jest więc bardzo pomocny. Umożliwia skupienie się na ważniejszych problemach i odciąża nasz system decyzyjny, ale w procesie twórczym może stanowić pewien hamulec. Właściwe zrozumienie tego systemu, pozwala osobom niezwykle twórczym na czasowe zawieszenie jego działania. Jeszcze powrócimy do tego aspektu w kolejnych artykułach. Kolejny system to system ciała migdałowatego. Jest to system dopowiadający za uczenie się odruchów warunkowych, które są powszechnie znane pod nazwą odruchów Pawłowa. Umożliwia szybkie powiązanie danego bodźca z określonymi odruchami, przy czym bodziec może być zupełnie neutralny i niezwiązany bezpośrednio z reakcją jaką wywołuje. Wystarczy czasowe powiązanie - jak to miało miejsce w przypadku psa Pawłowa śliniącego się na odgłos dzwonka, z którym kojarzył otrzymanie pokarmu. Ten system jest szeroko wykorzystywany w podręcznikach i kursach szybkiego zapamiętywania. Metod tych nie będę tutaj omawiał, gdyż istnieje bogata literatura na ten temat. Osoby zainteresowane odsyłam zwłaszcza do książek Tony'ego Buzana. Istnieje także podział pamięci na długo-, średnio- i krótkoterminową. Te zróżnicowanie wypływa z faktu czasowego przechowywania niektórych informacji. Nie jest to jednak podział zbyt istotny w związku z omawianym tematem, dlatego pozostawimy go na uboczu. Myślenie twórcze opiera się w dużej mierze na umiejętności manipulowania tymi trzema opisanymi powyżej systemami. Do tego dochodzi jeszcze zdolność abstrahowania, czyli wyciągania ogólnych pojęć z zapamiętanych wrażeń empirycznych i zdolność twórczego łączenia tych abstraktów, a następnie sprowadzania ich z powrotem do danych empirycznych. Operacje na abstraktach przydają się najbardziej matematykom, filozofom i teologom (w pewnym zakresie także psychologom), jednak coraz częściej używa ich się w bardziej praktycznych dziedzinach. Coraz częściej potrzebna jest inżynierom, projektantom i informatykom. Obecnie każda praca intelektualna ma związek z abstrahowaniem. Jak wszystkie te procesy odpowiednio stymulować i wykorzystywać, postaram się opisać w następnym artykule. Tu podałem jedynie niezbędne zaplecze teoretyczne, które umożliwi lepsze zrozumienie technik, jakie zostaną zaprezentowane. Trzeba zdawać sobie sprawę, że różne osoby w niejednakowej mierze będą w stanie je wykorzystać. Dużo zależy od wcześniejszego doświadczenia, zdobytej wiedzy i posiadanych wrodzonych predyspozycji. Niemniej każdy, kto spróbuje wykorzystać choć część podanych informacji i przepracuje proponowane ćwiczenia, powinien w jakimś stopniu poprawić swoje zdolności twórcze. Z czasem to co wydaje się zbyt trudne, może okazać się dość proste i bardzo przyspieszyć procesy rozwiązywania problemów. Takie przyspieszenie pracy i zwiększenie jej efektywności z pewnością zaowocuje satysfakcją zawodową, mniejszym nakładem czasu i sił na wykonanie danego projektu oraz być może przełoży się także na gratyfikacje finansowe.Wielu znanych przedstawicieli psychologii humanistycznej uważa, że twórcze myślenie jest nieodłącznym atrybutem każdej osoby. Oczywiście stopień zdolności twórczych jest uzależniony od cech indywidualnych oraz wpływu środowiska. Zdecydowanie najbardziej twórcze postawy wykazują dzieci. Ich nastawienie wynika częściowo z niewiedzy. Współczesny system edukacji nastawiony jest na pamięciowe opanowywanie dużych ilości materiału. Nie należy jednoznacznie potępiać takiego podejścia. Ma ono za zadanie wpojenie podstaw wiedzy oraz ćwiczenie pamięci w przyswajaniu dużych ilości materiału. Ten ?materiał informacyjny? może stać się w przyszłości podstawą do tworzenia własnych pomysłów. Niestety brakuje w systemie oświatowym metod stymulowania postaw twórczych. Ostateczny skutek jest taki, że zdobyta wiedza zamiast stać się punktem wyjścia do tworzenia nowych pomysłów, zamyka umysł w hermetycznej klatce i zabija dziecięcą spontaniczną twórczość. Pamięć, która ma służyć w procesach twórczych, tylko je blokuje. Dlatego wykorzystania pamięci w pracy twórczej musimy nauczyć się sami. Tylko nieliczni mają to szczęście, że staje na ich drodze zdolny pedagog, który potrafi ich odpowiednio stymulować. Jeśli chcemy mieć naprawdę twórczą pamięć, nie powinniśmy nigdy zaniedbywać możliwości uczenia się. Wiele osób kończy swoją edukację wraz z opuszczeniem szkoły lub studiów. Tacy ludzie nigdy nie będą naprawdę twórczy. Ich pamięć nie przyswaja wystarczającej ilości informacji. Przestaje być ?trenowana?, więc powoli staje się coraz mniej pojemna. By tworzyć trzeba mieć tworzywo! Żeby zbudować most trzeba mieć odpowiednie materiały! Uczenie to niekoniecznie zdobywanie kolejnych dyplomów. To przede wszystkim poświęcenie przynajmniej kilkunastu minut na codzienną lekturę. To wcale nie muszą być tylko fachowe książki z dziedziny, którą się zajmujemy. Chodzi bowiem o ogólne poszerzanie horyzontów, o poznanie informacji i pomysłów innych ludzi. Nie opuszczajmy ciekawych odczytów i konferencji jeśli mamy możliwość w nich uczestniczyć. Ludzkie myślenie opiera się na słowach. Im większy zasób słów i wyrażeń oraz skojarzeń słownych pozostaje w naszej pamięci, tym większa szansa na ciągle nowe pomysły. To właśnie zapewni nam: płynność słowną, płynność ideacyjną (czyli zdolność szybkiego wymyślania nowych tematów) oraz płynność ekspresyjną (czyli zdolność szybkiego formułowania myśli). Muszę w tym miejscu zaznaczyć z całą szczerością, że bez pragnienia ciągłego poznawania i zdobywania nowych informacji, nie pomogą żadne ćwiczenia ani ?sztuczki? psychologiczne. To jest niezbędny fundament wszelkiej twórczości. Czasem podczas konferencji słyszałem głosy osób, które pytały: ?Po co mi to?? - gdy mówiłem o rzeczach nie związanych bezpośrednio z daną dziedziną. Takie osoby z pewnością nigdy nie będą twórczymi pracownikami, a przynajmniej nie będą nimi do momentu, w którym nie zmienią swojego nastawienia. Trzeba obudzić umysł z letargu! Nie ma informacji niepotrzebnych. Właśnie z pozornie niepotrzebnych informacji buduje się nowe pomysły i znajduje powiązania, których nikt inny wcześniej nie zauważył. Jeżeli więc chcemy się uczyć i stale rozwijamy swoją wiedzę i zainteresowania, to możemy przystąpić do twórczego wykorzystania naszej pamięci. Tak naprawdę jest to bardzo proste. Rzecz w tym, że często rzeczy najprostsze przychodzą nam najtrudniej. Po pierwsze ? ludzka pamięć lubi krótkotrwały intensywny wysiłek. Jeśli ktoś nauczył się długiego ślęczenia nad projektami lub książkami, z których informacje musiał przyswoić ? powinien o tym zapomnieć! Tylko nieliczne osoby potrafią się skupić przez dłuższy czas. Większość szybko się nuży i jedynie traci czas, a jednocześnie przemęcza pamięć i hamuje procesy twórcze. Ośmiogodzinny dzień pracy wcale nie musi kolidować z tym co napisałem. Jeszcze do tego powrócę. Warto nauczyć się szybko czytać. Dzięki temu lepiej wykorzystamy naszą pamięć i intelekt, a jednocześnie zaoszczędzimy czas. Tu znowu odsyłam do książek Tony'ego Buzana. W związku z powyższym jeszcze jedna istotna uwaga. Twórczy umysł to umysł zrelaksowany i wypoczęty. Jeśli pracujemy kilkanaście godzin na dobę a potem zajmujemy się obowiązkami domowymi i śpimy nerwowo kilka godzin ? to możemy zapomnieć o twórczej pracy. Nie pomoże kawa ani inne środki wspomagające. Oczywiście sama kawa z racji zawartości kofeiny może poprawić funkcjonowanie pamięci. Trzeba jej jednak używać z umiarem i pamiętać, że snu nie zastąpi. W tym miejscu wspomnę jeszcze na marginesie o aminokwasie tauryna, który jest stosunkowo niedrogi i bardzo przydatny w procesach intelektualnych. Tabletka tauryny do kawy dwa lub trzy razy dziennie na pewno nie zaszkodzi, a może nas skutecznie pobudzić. Skoro wiemy już wszystko co jest nam niezbędne oraz cały czas zdobywamy nową wiedzę, to możemy przystąpić do ćwiczeń stymulujących naszą pamięć w procesach twórczych. Na początku rozpatrzymy ćwiczenia sytemu hipokampa. Musimy nauczyć się wytwarzać niekonwencjonalne skojarzenia. Nasz umysł nastawiony jest bowiem na myślenie przyczyna-skutek. Gdy słyszymy pisk opon samochodu, to kojarzy nam się to z wypadkiem. Huk wystrzału z wojną lub polowaniem. Teraz będziemy starali się wyszukiwać nietypowe skojarzenia. One są podstawą nowych wynalazków i pomysłów. Na początek proponuję wykonać następujące ćwiczenie. Wyobraźmy sobie pomidora oraz piłkę do koszykówki. Spróbujmy wymyślić historię, która powiąże te dwa przedmioty. Można zrobić to w wyobraźni lub na papierze w formie opowiadania. W następnym artykule podam kolejne ćwiczenia i wyjaśnię szerzej ich zastosowanie.Na początku wszystkie proponowane ćwiczenia mogą wydać się banalne lub zupełnie niepotrzebne. Dopiero po pewnym czasie dostrzeżemy zmiany w naszym sposobie myślenia, twórczy rozwój pamięci i większą łatwość w znajdowaniu nowych pomysłów. Musimy dbać o to, by ćwiczenia były dla nas przyjemne i interesujące. Dzięki temu nie będziemy ulegać znużeniu, a nasza pamięć będzie lepiej funkcjonować. Można powiedzieć, że ciekawość jest najlepszym stymulatorem pamięci. Pozostańmy jeszcze przez chwilę przy piłce i pomidorze ? przedmiotach z pierwszego proponowanego ćwiczenia. Spróbujmy w wyobrażaną historię dodać nowy element. Będzie nim zmiana kolorów tych rzeczy. Im bardziej wyda się absurdalna, tym lepiej. Wymyślmy więc niebieskiego pomidora i różową piłkę. Musimy nauczyć się zawieszać nasze wartościowanie. To co bardzo często blokuje twórczość to przeświadczenie, że coś jest niemożliwe. Nasza pamięć ma zakodowane określone powiązania. Pomidor zawsze jest zielony lub czerwony. Teraz dodajemy do tego nowe twórcze dane. W samym procesie twórczym przyjdzie odpowiedni czas na trzeźwą i racjonalną ocenę pomysłów, ale na etapie tworzenia taka ocena musi być zawieszona. Kolejne proste ćwiczenie pamięci również nie zajmie nam dużo czasu i możemy je wykonywać w trakcie pełnienia zwykłych obowiązków. Musimy do tego ćwiczenia wybrać jakąś osobę, z którą często się spotykamy. Może to być ktoś z pracy lub sprzedawca w sklepie, w którym robimy często zakupy. Ćwiczenie polega na dyskretnej obserwacji tej osoby. Spróbujmy zapamiętać jak najwięcej szczegółów z jej wyglądu: w co jest ubrana, jaki kolor mają poszczególne części garderoby, jaką ma fryzurę. Oczywiście obserwacja musi być na tyle dyskretna, żeby osoba, która służy nam jako ?model? do ćwiczenia niczego nie zauważyła. W kolejnych dniach obserwacji starajmy się także zwrócić uwagę na drobne zmiany w wyglądzie. Spróbujmy zapamiętać te zachodzące zmiany. Zapewne będą one głównie dotyczyć ubioru. Z czasem nabędziemy automatyczny odruch zauważania we wszystkim większej ilości szczegółów. W ten sposób ćwiczymy nie tylko system hipokampa, ale także system prążkowia. Z pewnością dla pań będzie to ćwiczenie łatwiejsze, gdyż one łatwiej i szybciej wyłapują i zapamiętują szczegóły. Jest to więc ćwiczenie, do którego wykonania powinni szczególnie przyłożyć się mężczyźni. Jeśli korzystamy ze środków komunikacji publicznej, to następne ćwiczenie powinno być dla nas ciekawym urozmaiceniem podróży autobusem lub tramwajem. W przypadku, gdy poruszamy się własnym samochodem musimy na to ćwiczenie znaleźć chwilę w trakcie porannej kawy lub na przykład w czasie stania w kolejce albo w poczekalni u lekarza. Ze względu na bezpieczeństwo nie zalecam jego wykonywania w czasie prowadzenia samochodu. Wokół nas znajduje się pełno plakatów. Mijamy po drodze wielkie billboardy, w poczekalni u lekarza znajduje się mnóstwo ulotek i plakatów z hasłami promującymi zdrowie. Różne hasła znajdują się na stronach internetowych. Można wymieniać długo, chodzi jednak tylko o to, by mieć łatwy dostęp do ?materiałów?, które posłużą do kolejnego ćwiczenia. Wybieramy sobie z takiego hasła jedno dłuższe słowo i z jego liter staramy się ułożyć jak największą liczbę innych wyrazów. To bardzo ciekawe i przyjemne ćwiczenie, które jednocześnie silnie pobudza kreatywność. Oddziałujemy w nim szczególnie na system prążkowia i system ciała migdałowatego. W pewnym momencie budowanie nowych konstrukcji literowych stanie się niemal odruchem w wolnych chwilach, gdy będziemy zmuszeni do bezczynności umysłowej i fizycznej np. stojąc w zatłoczonym autobusie. W tym miejscu warto wrócić do wcześniejszych ćwiczeń z pomidorem i piłką. Teraz połączymy kilka wcześniejszych ćwiczeń w jedno. Możemy zamiast wyobrażać sobie poszczególne przedmioty, skupić się na ich zapisie literowym. Budując kolejną historię już nie tyle widzieć obrazy, co szyki wyrazów, starać się przestawiać litery w poszczególnych słowach i w ten sposób tworzyć całkiem nowe historie. Im więcej uda nam się dokonać takich przekształceń w pamięci, bez zapisywania ich na kartce, tym bardziej nasza pamięć zostanie pobudzona. Będzie już nie tylko więcej zapamiętywać, lecz także dostarczy nam nowych i niecodziennych powiązań. Wszystkie ćwiczenia powinny być wykonywane bez nadmiernego wysiłku. Zbytnie skupienie przeszkadza w prawidłowym funkcjonowaniu pamięci. Dopiero, gdy uda nam się ją wyćwiczyć będziemy mogli wykonywać coraz bardziej złożone operacje, a jednocześnie nie będą one stanowiły przeszkody dla twórczego i odtwórczego działania pamięci. Nie ma jakiś ścisłych reguł dotyczących wykonywania opisanych ćwiczeń oraz kolejności, w jakiej powinny następować. Jednak ze względu na narastający stopień ich trudności oraz potrzebę stopniowej akomodacji funkcji pamięci do nowych zadań, sugerowałbym, by wykonywać je w podanej kolejności. Do każdego nowego ćwiczenia przechodzić dopiero po przynajmniej dwóch tygodniach pracy z poprzednim. Po przejściu do następnego ćwiczenia nie powinniśmy rezygnować z wykonywania poprzednich. Na każde z nich wystarczy bowiem kilka minut. Należy tylko wyszukiwać nowe przedmioty do budowania historii o powiązaniach i nowe słowa z haseł reklamowych lub tytułów artykułów w czasopismach. W dalszej części tego cyklu omówię następne metody wykorzystania pamięci w procesach twórczych oraz sposoby omijania utrudnień związanych z mechanizmami działań rutynowych, jakie zostały utrwalone w naszej pamięci.Zaproponowane przeze mnie w poprzednich artykułach ćwiczenia są tylko przykładami. W miarę jak będzie wzrastał nasz twórczy potencjał, będziemy mogli sami wymyślać nowe wersje takich ćwiczeń. Ogólnie chodzi o to, by nauczyć się manipulować zawartymi w naszej pamięci: pojęciami, kształtami i kolorami. Możemy to robić bezpośrednio ma zapamiętanych przedmiotach lub też na ich wyabstrahowanych odpowiednikach jak: litery, słowa lub liczby. Celem tych ćwiczeń jest budowanie w naszej pamięci sieci zupełnie nowych skojarzeń. Opisane ćwiczenia mają jeszcze jedną bardzo istotną cechę. Poprawiają synchronizację obu półkul mózgu. Obecnie istnieje wiele teorii psychologicznych, które opowiadają się za podziałem funkcji obu półkul. Jest to związane z ich odmienną budową morfologiczną. Według tych teorii lewa półkula mózgu jest odpowiedzialna za racjonalne procesy mowy i za logikę, natomiast prawa półkula jest źródłem wyobraźni i myślenia intuicyjnego oraz orientacji przestrzennej. Jest także sporo teorii mówiących o różnicach w funkcjonowaniu mózgów kobiet i mężczyzn. Nie wiadomo jednak do końca na ile te różnice są wynikiem procesów ewolucyjnych, a na ile stanowią jedynie stereotyp związany z kulturowym uwarunkowaniem. Wydaje się bowiem, że sposób myślenia jest bardziej uwarunkowany kontekstem kulturowym jaki towarzyszy wychowaniu niż zdeterminowany poprzez samą pleć. Dlatego uważam, że każdy proces myślowy jest dostępny w równym stopniu mężczyznom jak i kobietom. Czasem trzeba tylko przełamać swoje własne nastawienie i nie sugerować się opiniami otoczenia. Wprawdzie inne części mózgu u obu płci są odpowiedzialne za poszczególne funkcje ciała i elementy pamięciowo-skojarzeniowe, to jednak sumaryczny wynik jest podobny. Różnice wynikają tylko ze stereotypów wychowawczych i społecznych. Jeśli chodzi o same półkule mózgowe to powszechnie uważa się, że osoby genialne, twórcy przełomowych dla nauki teorii oraz wynalazków, byli ludźmi o wysokim poziomie synchronizacji obu półkul. Właśnie dzięki tej synchronizacji potrafili z łatwością przetwarzać dane zawarte w swojej pamięci na różnych płaszczyznach. Żyjemy w cywilizacji, która przez ostatnie wieki preferowała pracę lewej półkuli, dlatego większość osób ma ją lepiej rozwiniętą. Prawa półkula jest zwykle zdominowana przez racjonalne myślenie właściwe dla lewej. Niektóre osoby mimo wszystko posiadają obie półkule zsynchronizowane, ale inni muszą to osiągnąć poprzez specjalne ćwiczenia. Dominacja lewej półkuli przyczyniła się do zakodowania w pamięci faktu, iż pewne rzeczy są nieracjonalne, więc nie warto zaprzątać sobie nimi uwagi. Taki stan rzeczy jest głównym hamulcem procesów twórczych. Jak już wspomniałem musimy nauczyć się, na pewnym etapie budowania nowych teorii, zawieszać nasz osąd i wartościowanie. Jest takie żartobliwe powiedzenie, że osoby, które dokonały jakiś wynalazków nie były w szkole na lekcji, gdy tłumaczono, że zrobienie takiego czegoś jest niemożliwe. Na temat synchronizacji półkul mózgowych oraz podziału ich ról powstało masę publikacji. Niestety większość z nich nie oferuje zbyt wiele ponad kilka oklepanych sloganów. Tak naprawdę cała teoria dotycząca pracy mózgu jest ciągle w fazie rozwojowej, a przytoczone przeze mnie tłumaczenia ? jedynie uproszczeniem. Ostatecznie więc nie należy skupiać się na samej pracy mózgu, której do końca nie rozumieją nawet wybitni neurolodzy, ale starać się zaangażować naszą pamięć w coraz bardziej złożone procesy twórcze. Wspomniane wyżej ćwiczenia stanowią doskonały wstęp do tego procesu. Ten krótki wykład był potrzebny do tego, by uświadomić sobie jedną bardzo istotną rzecz. Najwięcej szkody procesom twórczym wyrządził podział ludzi na ?ścisłowców? i ?humanistów?! Podkreślam, że podział taki jest prawie tak samo szkodliwy społecznie jak rasizm lub dyskryminacja ze względu na płeć! W ten sposób osoby zajmujące się naukami ścisłymi czują się zwolnione z poznawania dorobku kulturowego i myślenia typowo ?humanistycznego?. Wypierają ze swojej pamięci te istotne dane, które mogłyby usprawnić ich pracę i uczynić bardziej wartościowymi ludźmi. Podobnie, a często nawet gorzej, jest w przypadku tzw. humanistów. Czują oni wręcz wstręt do procesów logicznych i zaawansowanej matematyki, o ile w ogóle zdają sobie sprawę z jej istnienia. Używając uproszczenia można powiedzieć, że oba te typu ludzi ograniczają swój potencjał do wykorzystania jedynie jednej półkuli mózgu, a ich pamięć dysponuje zaledwie polową dostępnych danych. W tym kontekście staje się oczywiste jak bardzo zubaża to ich możliwości twórcze. Prof. Miodek, którego zapewne nie trzeba nikomu przedstawiać, często w swoich rozważaniach odwoływał się do językowych uwag znanego matematyka Hugo Steinhausa. Czytając biografie znanych matematyków i fizyków, często zdumiewałem się ich erudycją i przygotowaniem humanistycznym. Uważam, że właśnie to stanowiło jeden z elementów ich wielkich sukcesów naukowych w dziedzinach ścisłych. Nie namawiam nikogo, by stał się ?człowiekiem orkiestrą? i zajmował wszystkimi możliwymi dziedzinami. Na pewnym etapie życia musimy podjąć decyzję jaką pracę będziemy wykonywać. Jeśli jednak chcemy być ludźmi naprawdę twórczymi, to nie możemy blokować informacji z innych dziedzin życia i nauki. Musimy w naszej pamięci gromadzić jak najwięcej danych i ciągle uczyć się na nowo posługiwać tymi danymi na każdym z poziomów procesu twórczego. Z racji, iż uważam tę sprawę za kluczową, wrócę jeszcze do niej w kolejnym artykule.Każdy z nas rodzi się z określonymi predyspozycjami do wykonywania pewnych zawodów oraz do myślenia typu ścisłego lub humanistycznego. Tak przynajmniej powszechnie się sądzi nawet w niektórych kręgach psychologów. Wydaje się jednak, że choć w tym stwierdzeniu jest nieco prawdy, to przecenia się role tych wrodzonych uwarunkowań. Jest to podobny stereotyp do tego jaki panował przez wieki odnośnie możliwości pracy naukowej kobiet lub niższej inteligencji niektórych ras ludzkich. Najnowsze badania dowodzą, że jednostka w miarę inteligentna potrafi radzić sobie równie dobrze z problemami matematycznymi jak i humanistycznymi. To, że nie obserwujemy tego faktu w życiu ma swoją przyczynę w panującym stereotypie oraz w przyzwyczajaniu swojego mózgu do określonego rodzaju pracy. Pamięć gromadzi i przetwarza dane związane tylko z określoną dziedziną. Obecnie coraz częściej postuluje się przewartościowanie paradygmatu naukowego i odejście od modelu ścisłej specjalizacji na rzecz podejścia bardziej holistycznego. Tylko taki model gwarantuje przebudzenie nowej fazy twórczej w nauce. W pewnym stopniu dotyczy to każdej działalności zawodowej człowieka. Informacje zawarte w tych artykułach nie są bowiem przeznaczone tylko dla osób zajmujących się pracą naukową. Rodzi się pytanie: Co powoduje, iż prawie każdy z nas wybiera tylko jeden określony sposób myślenia i gromadzi w pamięci większość danych związanych z tą wybraną dziedziną? Innymi słowy, jak się to dzieje, że mamy tylu ścisłowców zamkniętych na podstawy myślenia humanistycznego i tylu humanistów, którzy nie potrafią wykonać podstawowych działań matematycznych. Są osoby, które potrafią liczyć z dużą łatwością i wykonywać skomplikowane abstrakcyjne działania oraz takie, które lubią zbierać informacje historyczne i analizować poszczególne wydarzenia i motywy skłaniające postacie historyczne do podejmowania określonych działań. Tacy ludzie mają w pamięci masę danych i potrafią je łatwo układać w racjonalne konstrukcje. Natomiast nie umieją przenieść swoich zdolności na inną dziedzinę, ani też wykorzystać danych z innych dziedzin do swojej pracy. Wręcz czują pewien opór w przyswajaniu innych wiadomości. Nie jest to więc problem związany z poziomem inteligencji, lecz raczej z czymś co zostało zakodowane w ich pamięci. Tak samo jak pamiętamy ze szkoły, że coś jest niemożliwe, tak samo pamiętamy, że w niektórych przedmiotach byliśmy lepsi a w innych gorsi! Oto kolejna blokada pamięci, która utrudnia procesy twórcze. Można z dużym prawdopodobieństwem przyjąć, że najczęstszą przyczyną takiego sposobu funkcjonowania jest określona więź z nauczycielem. Byliśmy dobrymi uczniami w tych przedmiotach, których uczyli nas nauczyciele potrafiący zdobyć naszą sympatię i zainteresowanie. Na podobnej zasadzie zostaliśmy do niektórych przedmiotów zrażeni. To ma później wpływ na całe życie, a głównie na życie zawodowe i sposób w jaki wykonujemy naszą pracę. Zwłaszcza jeśli jest to praca wymagająca twórczego myślenia. Czasem podobną rolę stymulatora zainteresowań mogą pełnić rodzice lub jakiś przyjaciel albo znajomy. Mogą to być także książki przeczytane w młodzieńczym wieku. Jak widać decydujące są czynniki zewnętrzne, a nie wrodzone predyspozycje. Rodzimy się z określonymi możliwościami intelektualnymi, które możemy rozwijać w bardzo różnych kierunkach. Możemy też podjąć wysiłek myślenia bardziej holistycznego. Kluczem do tego pozostaje pamięć! Jest rzeczą oczywistą, że trudno jest nadrobić na przykład braki w matematyce i w fizyce, jeśli nasza praca polega na czymś zupełnie innym i mamy kilka albo nawet kilkanaście lat zaległości. Nikogo nie namawiam do takiego działania. Prawdopodobnie nie przyniesie ono oczekiwanych efektów. Na to mogą się zdecydować jedynie jednostki o wybitnym potencjale intelektualnym. Co więc można zrobić? Przede wszystkim należy rozbudzić swoje zainteresowania. Gromadzić w pamięci wszystkie na pozór nieprzydatne informacje. Nie chodzi o to, by ?wkuwać? wszystko co popadnie. Podam prosty przykład. Jeśli usłyszymy w telewizji, radio lub w czasie rozmowy jakiś termin albo wyrażenie, którego nie znamy, to należy je zapamiętać i w najbliższej wolnej chwili sprawdzić w encyklopedii lub za pośrednictwem internetu jego znaczenie. Zapewne w tym miejscu duża część czytelników oburzy się i uzna, że nie ma czasu. Tak zwane zapracowanie jest często wynikiem braku planowania dnia. Jeżeli nie znajdzie się w nim czas na relaks oraz na rozwój własnej osobowości, to bardzo szybko doświadczymy wypalenia zawodowego. Nie można ciągle pracować 20 godzin na dobę i być w pracy twórczym. Musimy zacząć się interesować różnymi dziedzinami życia, które do tej pory były nam obce. To pierwszy krok na drodze do przełamania niektórych blokad, jakie znajdują się w naszej pamięci. Wielu z nas wmówiono, że jesteśmy tylko ?ścisłowcami? lub tylko ?humanistami?. Pora zapomnieć o tym sztucznym podziale i odkryć, że w naszym mózgu drzemie o wiele większy potencjał od tego, jaki wydobył z nas dość nieudolny system edukacyjny. Trzeba go tylko zasilić danymi gromadzonymi w naszej pamięci. W kolejnym artykule postaram się omówić blokady pamięci wynikające z rutynowych zachowań. Są one bardzo przydatne w życiu codziennym, jednak stanowią barierę w twórczym myśleniu. Musimy więc nauczyć się wyłączać i włączać rutynowe zachowania.Nawet wysoka inteligencja lub duża wiedza specjalistyczna nie chroni przed rutynowym i schematycznym myśleniem. Często w sytuacji, gdy ktoś posiada dużą wiedzę, to na występujący problem, który wymaga twórczego rozwiązania, reaguje wyszukiwaniem tegoż rozwiązania we własnej (skumulowanej w pamięci) wiedzy. Proces twórczy wymaga często zawieszenia naszych schematów postrzegania i ?zapomnienia? o tym, co wydaje się realne. Należy wykreślić ze swojego słownika termin ? niemożliwe. Wiadomo, że człowiek nie lata. Chodzi na dwóch nogach po ziemi. Dopóki nie znaleźli się ludzie, którzy zanegowali ten oczywisty fakt, nie było możliwe wynalezienie samolotów. To tylko prosty przykład obrazujący o co mi chodzi. Jako pierwsze ćwiczenie w zakresie przełamywania rutyny w myśleniu proponuję samodzielnie wyszukać więcej takich przykładów związanych z różnymi wynalazkami. Gdy już uzbieramy odpowiedni zapas przykładów, przekonamy się jak wielką role odgrywa czasowe zawieszenie rutynowych skojarzeń. Kolejne ćwiczenie może być bardzo ciekawe i inspirujące. Spróbujmy wyobrazić sobie, że jesteśmy jakimś zwierzęciem np. kotem. Będąc kotem musimy w wyobraźni wykonywać wszystkie te czynności, które robimy na co dzień. Trzeba jednak pamiętać, że kot nie dysponuje naszym wzrostem, siłą ani też chwytnym układem palców ręki. Trzeba więc wykazać niezwykłą pomysłowość żeby umyć zęby albo prowadzić samochód. W kolejnej fazie tego ćwiczenia, gdy już przeżyjemy w skórze kota cały typowy dzień, możemy wymyślać ułatwienia i techniczne usprawnienia, które pomogą kotu w wykonywaniu tych czynności. Pewna doza poczucia humoru w tym ćwiczeniu na pewno nie zaszkodzi, a może być skutecznym stymulatorem pamięci i twórczości. Warto przeprowadzić kilka takich ćwiczeń i wcielać się w różne zwierzęta. Następne ćwiczenie jest o wiele trudniejsze. Wymaga dużego skupienia. Najlepiej poświęcić na nie jakąś wolną chwilę wieczorem. Przed przystąpieniem do tego ćwiczenia trzeba się zrelaksować. Możemy w tym celu posłuchać przez kilka minut jakiejś spokojnej lubianej przez nas muzyki. Nie należy co najmniej przez pół godziny przed tym ćwiczeniem korzystać z telewizora, radia ani komputera. Samo ćwiczenie sprowadza się do tego, by wyobrazić sobie sytuację całkowitej utraty pamięci. Nagle budzimy się w jakimś miejscu i zupełnie nie pamiętamy co się z nami działo. Nie znamy też swojej tożsamości ani historii życia. Nie jest to łatwe, ale spróbujmy przez kilka lub nawet kilkanaście minut podtrzymywać ten stan całkowitej dezorientacji. Przezwyciężać rutynę można także poprzez wykonywanie niektórych zajęć inną ręką niż zwykle. Jeżeli jesteśmy osobami praworęcznymi, to starajmy się wykonywać rutynowe działania lewą ręką. W przypadku osób leworęcznych należy postępować odwrotnie. Oczywiście te ćwiczenie może się odnosić tylko do takich działań, które nie spowodują żadnego niebezpieczeństwa. Na koniec jeszcze dwa ćwiczenia związane bezpośrednio z bodźcami nerwowymi jakich schematy przechowuje nasza pamięć. Być może nie zdajemy sobie sprawy z tego, że w naszej pamięci znajdują się zakodowane wzorce ruchów dzięki którym sprawnie się poruszamy. Są one na co dzień bardzo przydatne, warto jednak nauczyć się swoistego ?odwarunkowania?. Proponuję w tym celu od czasu do czasu stosować formę spaceru polegającą na dotykaniu w czasie ruchu prawą dłonią lewego kolana, a następnie lewa dłonią prawego kolana. Możemy iść w miejscu lub przechadzać się po pokoju. Warto także poeksperymentować z chodzeniem tyłem lub bokiem. W tym czasie możemy dotykać dłońmi różnych części ciała leżących po jego przeciwnej stronie. Takie ćwiczenia pomagają odblokować nasze rutynowe wzorce, a jednocześnie przyczyniają się do lepszej synchronizacji obu półkul mózgu. Można także odwracać niektóre czynności. Podam tylko jeden z przykładów. Wyobraźmy sobie, że piszemy na klawiaturze komputera, ale klawiatura jest ułożona w ten sposób, że klawisze znajdują się pod spodem. Pisanie polega na tym, iż musimy odwrócić dłonie do góry i uderzać palcami w klawisze od dołu do góry ? przeciwnie do tego jak robi się to zazwyczaj. Warto wykonać takie ćwiczenie palcami na wyimaginowanej klawiaturze. Zapewne im bardziej będzie rozwijała się nasza twórcza postawa, tym łatwiej przyjdzie nam samodzielnie wymyślać podobne ćwiczenia. W ramach samego procesu twórczego musimy ciągle uświadamiać sobie, że najpoważniejsze blokady postępu tkwią zazwyczaj w schematach naszego myślenia oraz w otoczeniu, które najczęściej skłania się do szukania rozwiązań w ramach utartych sposobów postępowania. Celowo nie pisałem w tym cyklu szczegółowo o przebiegu samego procesu twórczego, gdyż jest to temat, który zasługuje na osobne opracowanie. Tutaj zostały tylko uwzględnione najważniejsze kwestie związane z funkcjonowaniem pamięci w ramach tego procesu. Opanowanie całości podanych metod nie jest zbyt proste. Być może osoby, które są już ukierunkowane bardziej twórczo nie będą miały z tym większego problemu. Inni muszą włożyć w przeprowadzenie ćwiczeń więcej pracy. Dobrze jest powracać do tych ćwiczeń tak często jak to tylko możliwe. Dotychczasowe badania dowodzą, że tylko ok. 2% populacji to osoby bardzo aktywne twórczo. Natomiast potencjał twórczy posiada przeważająca większość, trzeba go tylko uaktywnić i można będzie znaleźć się w tym niewielkim gronie osób wykazujących postawę twórczą. Mam też nadzieję, że z czasem liczba takich osób znacznie wzrośnie.