Offcanvas Info

Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

KURSY | TELEFONY | TORTY | ELEKTRO | FINANSE | MODA | KOMÓRKI | AGD | WAKACJE | UBRANIA | BEZPIECZEŃSTWO
Niektórzy posuwają się tak daleko, ze twierdzą, iż te dwie postawy stoją raczej w opozycji do siebie. Mam nadzieję, że w poprzednim artykule pokazałem, iż takie połączenie jest możliwe i może całkowicie zmienić sytuację życiową. Jednak inną rzeczą jest opisanie podanej teorii, a inną wprowadzenie jej w życie. Wyuczona bezradność opiera się na głęboko zakorzenionych nawykach myślowych. Jest to zwykle postawa wyniesiona ze swojego środowiska i ?pielęgnowana? prze wiele lat. Wspomniałem już, że utożsamianie wyuczonej bezradności społecznej z minionym ustrojem społecznym nie jest do końca właściwe. W tamtych latach zdarzali się ludzie potrafiący osiągnąć pewne minimum życiowego powodzenia, jak i tacy, którzy mimo zagwarantowanej pracy i minimum socjalnego, byli wiecznie niezadowoleni i tłumaczyli się, że w tych warunkach nic nie można zmienić. Takie usprawiedliwienie zwalniało ich z wszelkiej odpowiedzialności nie tylko za sytuację zawodową, ale też własny rozwój osobisty. Gdy się dobrze rozejrzymy, współczesne postawy wielu ludzi wcale tak daleko nie odbiegają od tamtych. Opisana postawa jest skrajnym przeciwieństwem tej, jaką postuluje Seligman. Jest to połączenie pesymizmu z brakiem racjonalności. Odwołując się do literackiego dorobku Andrzeja Pilipiuka możemy przytoczyć w przybliżeniu jego stwierdzenie, że inteligentna i w miarę zaradna jednostka poradzi sobie w każdych warunkach i w każdym ustroju. Nie wystarczy zdać sobie sprawę z zakorzenionej niewłaściwej postawy. Często by ją zmienić potrzebna jest ingerencja z zewnątrz w postaci mądrego nauczyciela, wychowawcy lub przyjaciela. Czasami taką rolę może pełnić przełożony w pracy, choć rzadkie to zjawisko. Tylko niewielu ludziom, którzy wchodzą w życie z taką postawą udaje się samodzielnie zmienić tok myślenia i postrzegania świata. Trzeba ciągle na nowo podejmować trud przekonywania samego siebie o istniejących możliwościach. Ważne w tym procesie jest nabywanie wszechstronnej wiedzy. Oczywiście podkreśla się tu głównie wiedzę specjalistyczną podwyższającą kwalifikacje zawodowe. Jednak pozwolę sobie powrócić do nieco zapomnianej już teorii o wychowawczej roli literatury. Zarówno beletrystyka, jak i książki historyczne oraz biografie, pozwalają zapoznać się z wieloma sytuacjami i możliwościami rozwiązywania problemów, z którymi zwykle człowiek nie styka się we własnym środowisku. Taka lektura rozszerza znacznie horyzonty i pozwala z innej perspektywy spojrzeć na własne życie. O ile czytanie pozycji specjalistycznych możemy przyrównać do rozwijania kompetencji twardych, to nabywanie bogatej wszechstronnej wiedzy będzie formą rozwijania kompetencji miękkich. Jest faktem potwierdzonym, że osoba oczytana i mająca szerszą wiedzę ogólną odnajdzie się szybciej w sytuacji utraty pracy i łatwiej będzie jej się przekwalifikować. Na pewno też będzie bardziej twórcza w swojej pracy i będzie miała więcej niekonwencjonalnych pomysłów. Wypracowanie takich nawyków wymaga lat. Wiedza i umiejętności oraz przekonanie o tym, że zawsze można sobie poradzić, nie przychodzą w przeciągu kilku miesięcy. O ile wspomniane przeze mnie wcześniej źródła wskazują na środowisko rodzinne oraz przemiany ustrojowe, jako przyczyny wyuczonej bezradności, to trzeba moim zdaniem dodać do tej listy brak wypracowanego nawyku czytania oraz bezinteresownego nabywania wiedzy i rozwijania własnej osobowości. W ostatnich latach tak bardzo akcentowano potrzebę ukierunkowanego kształcenia się, ze względu na zawodową przyszłość, że zupełnie wyrugowano z powszechnej świadomości bezwzględną wartość posiadania wiedzy jako takiej. W ten sposób dążąc do wykreowania ludzi potrafiących radzić sobie na współczesnym rynku pracy, osiągnięto cel w wielu wypadkach odwrotny. Co jakiś czas pojawiała się moda na dany zawód i wymagające go wykształcenie. Określone kierunki studiów były oblegane, lecz większość młodych osób wybierała ten kierunek tylko i wyłącznie w związku z zawodowymi perspektywami, a nie z powodu zainteresowań. Nie uczyły się też niczego, co nie byłoby w ich oczach przydatne w karierze zawodowej. Gdy po pięciu latach wychodziły z uczelni z dyplomem okazywało się, ze zawód już nie jest popularny i ludzi wykonujących go jest zbyt dużo. Mając szerszą wiedzę ogólną mogliby się łatwiej dopasować do realiów i przekwalifikować znajdując dobrą pracę. Zamiast tego zasilają teraz szeregi bezrobotnych lub mimo wyższego wykształcenia pracują w sieciach fast-foodów. Na pewno wiedza książkowa nie przełoży się na doświadczenie zawodowe. Nie pomoże również bezpośrednio w rozwiązywaniu konfliktów intra- i interpersonalnych. Choć pozwolę sobie stwierdzić, że czytanie przez lata o różnorodnych relacjach międzyludzkich da pod tę zdolność pewną podwalinę. Podobnie jak wcześniej, tak i tu mamy zwykle do czynienia z pewnymi wyuczonymi modelami zachowania. Na pewno nie wystarczy oczytanie i wysoki poziom inteligencji. Nawet ludzie bardzo inteligentni potrafią być całkowitymi ignorantami, gdy chodzi o ich sferę emocjonalną oraz relacje z innymi ludźmi. Seligman uważa, że najważniejsze jest gromadzenie doświadczeń życiowych i uczenie się na własnych błędach. Można uznać swój błąd i próbować postępować inaczej, albo też tylko sumować negatywne doświadczenia i pogrążać się w przekonaniu o własnej niskiej wartości. Także wobec problemów z sobą (a ma je ostatecznie każdy z nas) i innymi ludźmi można przyjąć różne postawy. Zwykle są to wyuczone mechanizmy obronne. Zamiast próbować zmierzyć się z sytuacją, wielu ludzi jej zaprzecza lub ucieka od niej w nałogi czy też pozorną beztroskę. To przekłada się na życie osobiste i zawodowe. Czasami nie brak kompetencji, ale nieuporządkowane życie emocjonalne może zamknąć drogę do awansu lub znalezienia lepszej pracy. Źródła: M. SELIGMAN, Optymizmu można się nauczyć. Jak zmienić swoje myślenie i swoje życie, tłum. A. Jankowski, ?Media Rodzina? Poznań 2000. F. BERRGER, Jak przetrwać i odnieść sukces w biznesie, ?Studio Emka? Warszawa 1993. A. PILIPIUK. Kuzynki, ?Fabryka Słów? Lublin 2003.