Offcanvas Info

Assign modules on offcanvas module position to make them visible in the sidebar.

KURSY | TELEFONY | TORTY | ELEKTRO | FINANSE | MODA | KOMÓRKI | AGD | WAKACJE | UBRANIA | BEZPIECZEŃSTWO
Coraz więcej słyszy się o tym, że jesteśmy jednym z najbardziej zapracowanych narodów Europy. Około 25 % zatrudnionych Polaków pracuje znacznie ponad przewidziane ustawą 40 godzin tygodniowo. Przed nami w tej niepokojącej statystyce figurują jedynie mieszkańcy Korei Południowej i Czesi. Z badań upowszechnionych przez międzynarodowe organizacje dowiadujemy się, że średni czas pracy przeciętnego Kowalskiego to mniej więcej 1960 godzin rocznie. Jest to o ponad 600 godzin pracy więcej niż w przypadku Holendrów i Norwegów - najczęściej odpoczywających Europejczyków. Nowe potrzeby - nowe wymagania? Integrując się ze Zjednoczoną Europą, upodabniamy się do jej mieszkańców również pod względem naszych oczekiwań i standardu życia. Oczekujemy podobnych warunków, jakie mają nasi unijni sąsiedzi, jednak na zbliżone zarobki nie mamy szans. Nadrabiamy, więc deficyty finansowe harując ponad siły, często po godzinach pracy. W ten sposób z przewidzianych ustawą 8 godzin dziennie robi się ich znacznie więcej. Ile? Tak naprawdę ciężko to określić, gdyż często nie kontrolujemy, jak wiele czasu pochłaniają obowiązki zawodowe. Tym bardziej, że zmienił się znacznie system gratyfikacji za wykonywaną pracę. Zwierzchnicy coraz częściej motywują personel, płacąc mu za wykonane zadania, a nie za spędzone nad nim godziny. W efekcie pracownik wyrusza do miejsca pracy rano, a opuszcza je dopiero późnym wieczorem. Pracowitość czy strach? Niestety nie jest to efekt wrodzonej pracowitości, lecz przede wszystkim lęku przed bezrobociem i kolejnymi, często nieudanymi, próbami poszukiwania pracy. Świadomość trudnej sytuacji na rynku pracy skłania młodych ludzi do jak najlepszej i wszechstronnej edukacji. W tej chwili liczy się ukończenie kilku kierunków studiów, biegła znajomość, co najmniej dwóch języków obcych, dodatkowe certyfikaty, kursy, zagraniczne stypendia, szkolenia... Już na studiach zaczyna się wyścig szczurów. Później, po podjęciu pracy zawodowej, naturalnym dla wielu z nas staje się siedzenie po godzinach, by sprostać wymaganiom pracodawcy. Często na przekór nieodpartej chęci spędzenia z rodziną wolnego popołudnia, musimy dokończyć projekty, zadania, na które wcześniej nie starczyło już czasu. Kto pracuje najdłużej? Z pracoholizmu słyną przede wszystkim właściciele firm, którzy chcą osobiście wszystkiego dopilnować lub nie stać ich na zatrudnienie dodatkowych pracowników. Szacuje się, że poświęcają oni pracy ok. 56 tygodniowo; podobnie przedstawiciele wolnych zawodów. Wysoko w statystykach plasują się rolnicy, którym wykonywane czynności zabierają niemal 53 godziny na tydzień. Według badań, najkrócej pracują niewykwalifikowani robotnicy ? ok. 37,8 godziny w tygodniu. Pozazdrościć można także urzędnikom i pracownikom umysłowym niższego szczebla, których obowiązki pochłaniają czas najbardziej zbliżony do zakresu określonego ustawą, czyli 40 godzin tygodniowo. Coraz bardziej powszechna staje się praca na kilka etatów. Zupełnie naturalne jest choćby łączenie przez lekarza etatu w placówce państwowej z prywatną praktyką. Dzięki dodatkowym zajęciom po godzinach pracy swoją skromną pensję uzupełniają naukowcy (np.: publikowanie tekstów, dodatkowe wykłady w prywatnych uczelniach). Zdarzają się również pojedyncze przypadki podejmowania przez tę samą osobę dwóch różnych etatów o zupełnie odmiennym charakterze. Moje marzenie: dobra praca... Niestety czas pracy przeciętnego Polaka ciągle się wydłuża. Jednym z powodów takiego zjawiska jest stosunkowo szybkie przewartościowanie pracy. Staje się ona dobrem samym w sobie, obiektem marzeń młodzieży w Polsce. Czasy, gdy ochoczo uciekało się z miejsca pracy lub unikało się wykonywania swych obowiązków, ku uciesze pracodawców, bezpowrotnie minęły. Coraz częściej wykorzystuje się lęk pracownika o byt jego i jego rodziny, skłaniając go do coraz większego wysiłku za wciąż to samo wynagrodzenie. Często wymuszane na personelu nadgodziny nie są przez kierownictwo opłacane. Przecież dostatecznie ?zmotywowany? pracownik, nie zrezygnuje sam z etatu przynoszącego jemu i jego rodzinie stały dochód...