Inteligencja praktyczna a inteligencja teoretyczna - wybór pracy

Już sama próba przybliżenia terminu inteligencji oraz wykazania jej rodzajów napotyka na szereg trudności. Istnieją różne teorie inteligencji i ich podziały. Wiele z nich ma obecnie jedynie wartość teorii naukowych i nie przydaje się jeszcze w praktyce. Dlatego postaram się z każdej z owych teorii wybrać i przybliżyć te elementy, które mogą pomóc w wyborze pracy i oszacowaniu własnych predyspozycji. Natomiast pominę szereg innych, które laikowi mogłyby jedynie zamazać obraz całości. Podobne trudności odnoszą się do pomiaru inteligencji. Trudno bowiem mierzyć coś, co do natury czego nie ma zgodności. Stosuje się szereg testów na inteligencję i zapewne większość z nas miała do czynienia z niektórymi z nich. Niestety trafność uzyskiwanych tą metodą wyników pozostawia wiele do życzenia. Zwykle na co dzień oceniamy swoją inteligencję na zasadzie porównania z innymi w ramach wyników szkolnych a później zawodowych, lecz jak wiadomo na takie wyniki wpływa wiele czynników a nie tylko sama inteligencja. Pewną miarę daje nam rozwiązywanie zadań, zagadek oraz gry logiczne. Mają one te samą wadę co testy na inteligencję – odwołują się do konkretnych umiejętności, a czasem wiedzy, więc nie mierzą tylko „czystej inteligencji”. Zresztą jest to również pojęcie nieostre i nie wiadomo czego ostatecznie miałoby dotyczyć. W tej sytuacji najlepszy wydaje się podział na różne typy inteligencji lub wyodrębnienie jej poszczególnych składowych nazywanych też czynnikami. Przewaga u konkretnej osoby niektórych z tych składowych nad innymi sprawia, że możemy mówić o różnych rodzajach inteligencji. Niektórzy badacze wyróżniają nawet około stu takich składowych. Wydaje się jednak, że bardziej przejrzysty jest podział przeprowadzony przez Thurstone'a. Pisze on o następujących podstawowych zdolnościach umysłowych:- zdolności wizualne i przestrzenne – odpowiedzialne za wyobrażanie sobie form i wzajemnych relacji przestrzennych;- szybkość percepcji – to zdolność do szybkiego dostrzegania szczegółów podobieństw i różnic pomiędzy doświadczanymi bodźcami;- zdolności liczbowe – dotyczą wykonywania operacji na liczbach;- zdolności werbalne – znajomość słów;- pamięć – przypominanie sobie informacji;- płynność słowna – szybkość posługiwania się słowami, rymowanie, rozwiązywanie krzyżówek;- rozumowanie dedukcyjne – wyprowadzanie przykładów z ogólnych prawidłowości;- rozumowanie indukcyjne – wyprowadzanie prawidłowości ogólnych ze zbioru przykładów. Taki podział wydaje się dość jasny i przekonywujący. Wiadomo bowiem, że są osoby, którym łatwiej przychodzą obliczenia matematyczne oraz takie, które biegle posługują się słowami. Jednak wyciąganie takiego wniosku jest sporym uproszczeniem, gdyż tak naprawdę poszczególne zdolności są ze sobą powiązane. Często osoba posiadająca wybitne zdolności matematyczne ma także dość bogate słownictwo. Sugeruje to, że nie da się sztucznie oddzielić tych zdolności w praktyce. Z kolei Gardner postuluje istnienie co najmniej siedmiu różnych rodzajów inteligencji: inteligencja językowa, inteligencja muzyczna, inteligencja logiczno-matematyczna, umiejętności przestrzenno-relacyjne, talenty intrapersonalne, umiejętności interpersonalne i umiejętności motoryczne. Ten psycholog uważa każdą z tych składowych za osobny typ inteligencji, za który odpowiada inny obszar mózgu. Większość odnosi się krytycznie do takiego podziału. Ostatecznie zdolności językowe oraz logiczno-matematyczne są tym, co powszechnie określa się mianem inteligencji, zaś pozostałe umiejętności nie są bezpośrednio związane z inteligencją. Zapewne z tego podziału zrodziły się modne obecnie określenia: inteligencja emocjonalna (Salovey, Mayer), inteligencja finansowa (Kyosaki) itp. Nie będę jednak tutaj omawiał ich bliżej. Na zakończenie tych ściśle teoretycznych wywodów warto jeszcze przyjrzeć się jednemu podziałowi. Z punktu widzenia omawianego tematu może on być najbardziej pomocny. Jego autorem jest Robert Stemberg. Dzieli on inteligencję na trzy typy:- inteligencja składnikowa (zdolności szkolne) – to zdolność do rozwiązywania problemów, porównywania i znajdowania różnic oraz oceny, formułowania sądów i krytycyzmu;- inteligencja doświadczeniowa (zdolności twórcze) – zdolności do odkrywania czegoś nowego, formułowania hipotez i teorii oraz eksperymentowania;- inteligencja kontekstualna (zaradność życiowa) – zdolność do przystosowywania się do wymagań środowiska i zastosowania posiadanej wiedzy do rozwiązywania praktycznych problemów. Jak łatwo zauważyć podział ten zbliża nas do tego co popularnie nazywa się inteligencją teoretyczną i inteligencją praktyczną. Każdy normalny człowiek przejawia w jakimś stopniu każdą z tych trzech wymienionych (jak i składowe, o których była mowa wyżej). Możemy przyjąć, że osoba, u której przeważa pierwszy typ inteligencji z teorii Stemberga, to osoba o inteligencji teoretycznej. Natomiast taka, która posiada bardzo rozwiniętą inteligencję trzeciego typu, to osoba o inteligencji praktycznej. Natomiast drugi typ inteligencji może charakteryzować zarówno jedną jak i drugą. Jednak podział na trzy rodzaje daje nam lepszą możliwość określenia własnych uwarunkowań i predyspozycji. Dlatego będziemy do niego powracać, podobnie zresztą jak do składowych inteligencji. W kolejnym artykule postaram się pomóc wykorzystać przedstawione tu informacje do praktycznych celów, a zwłaszcza do wyboru rodzaju pracy.W świetle teorii przedstawionych w poprzednim artykule może się wydawać, że stosunkowo łatwo każdy może sam określić swoje predyspozycje intelektualne. Nie jest to jednak do końca takie proste jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Talenty intrapersonalne, co do których istnieją spore zastrzeżenia jako do zdolności intelektualnych, mają tę niezaprzeczalną zaletę, że pomagają w lepszym wniknięciu we własną osobowość i bardziej precyzyjne określenie swoich możliwości. Mogą więc pomóc w rozpoznaniu typu inteligencji mimo tego, iż jak zostało wcześniej wykazane, nie wchodzą bezpośrednio w skład tego co zwykle utożsamia się z samą inteligencją. Wielu psychologów podkreśla fakt, że inteligencja podlega modelowaniu poprzez sposób kształcenia oraz wpływ środowiska. U dorosłej osoby trudno ostatecznie wyróżnić jakie cechy są wrodzone a jakie zostały wymodelowane. Modelowanie może też w znacznym stopniu utrudnić rozpoznanie własnych predyspozycji, a co za tym idzie, wybór najbardziej optymalnej drogi rozwoju zawodowego. Często wyboru dokonuje się przed ukończeniem dwudziestego roku życia, na przykład w momencie podjęcia decyzji o określonym kierunku studiów. W tym wieku większość ludzi nie jest w stanie obiektywnie ocenić swoich możliwości. Działają zwykle pod wpływem środowiska lub panującej mody na daną profesję. Dopiero po latach przekonują się, że podjęli błędną decyzję. Zapewne dość dobrym wskaźnikiem będą własne zainteresowania. To one najlepiej wskażą nam nasze umiejętności i preferencje. Upraszczając sprawę można powiedzieć, że osoba lubiąca czytać książki będzie bardziej nastawiona na rozwiązywanie problemów teoretycznych, natomiast ktoś kto lubi majsterkować – praktycznych. Wszystko jednak zależy także od typu książek jakie się wybiera. Czy są to książki naukowe czy też beletrystyka. Jeśli książki naukowe powodują jedynie znużenie, to nie należy się spodziewać, iż osiągniemy dobre wyniki w pracy wymagającej mozolnego analizowania danych i myślenia abstrakcyjnego. Zdolność szybkiego liczenia wcale nie musi wskazywać na talent matematyczny, gdyż w tym wypadku bardziej potrzebne są zdolności uogólniania i abstrahowania oraz myślenia spekulatywnego. Dotyczy to wszystkich dziedzin nauk ścisłych. Jednak takie podstawowe zdolności liczenia, błędnie czasem utożsamiane z talentem matematycznym, mogą być dobrym fundamentem do podjęcia prac inżynieryjnych – projektowania, programowania, itp. Jak widać niełatwo ustrzec się błędów w samoocenie. Rozszerzająca się informatyzacja społeczeństwa spowodowała w pewnym okresie, iż zbyt dużo ludzi uznało, iż posiadają zdolności w tej dziedzinie. Teraz w wielu firmach można spotkać osoby pracujące jako informatycy. Ich przewaga nad innymi wiąże się jednak tylko z odebranym wykształceniem i większą ilością godzin spędzonych przy komputerze. Nie zawsze jednak oznacza faktyczny talent w tej dziedzinie, gdzie potrzebne są zdolności matematyczno-logiczne. Podobne przykłady można mnożyć. Myślę jednak, iż wystarczy ten jeden, aby ukazać jak wpływ środowiska można zniekształcić sądy o własnych umiejętnościach. Powróćmy jeszcze do książek. Ośmielę się twierdzić, choć będzie to może twierdzenie bardzo śmiałe, iż osoby, które ze względu na własne zainteresowania, nie czytają żadnych książek (obojętnie jakich) lub artykułów tematycznych, nie nadają się do pracy intelektualnej. Brak im pasji poznawczej! Lepiej w takim wypadku znaleźć sobie jakąś pracę, która opiera się głównie na działaniu praktycznym lub na kontaktach z ludźmi. Do tego ostatniego celu nie potrzeba wcale wykształcenia psychologicznego. Jest wiele osób o wspaniale rozwiniętych zdolnościach interpersonalnych i inteligencji kontekstualnej. Co więcej, takich zdolności nie można nauczyć się w żadnej szkole. Są one wynikiem wrodzonych predyspozycji i życiowego doświadczenia. Są niezwykle potrzebne w pracy pedagogicznej (tam jednak muszą iść w prze z wiedzą i pasją poznawczą) oraz w pracy przedstawiciela handlowego, menedżera itp. Natomiast nie potrzebuje ich naukowiec i inżynier-projektant. W rozpoznaniu własnych możliwości mogą w pewnym stopniu pomóc nam znajomi. Ich reakcje stanowią dodatkowy element „diagnostyczny” naszych predyspozycji. Warto się zastanowić z jakimi problemami zwracają się do nas ludzie. Czy są to jakieś określone zadania, czy też przyjacielska rozmowa o problemach osobistych. Oczywiście nie jest to metoda całkowicie obiektywna, gdyż czasem ludzie będą szukać u nas pomocy ze względu na wykonywany przez nas zawód. Jednak wtedy jest już i tak często za późno na zmiany w życiu. Najlepiej samooceny dokonać przed podjęciem decyzji o wyborze zawodu, czyli przed ukończeniem dwudziestego roku życia. Dobrze jeśli mogą w tym pomóc rodzice i inne doświadczone osoby. Nie wolno jednak wywierać presji związanej z własnymi oczekiwaniami wobec młodego człowieka. Trzeba też pamiętać, że w związku z błyskawicznymi zmianami społecznymi zachodzącymi obecnie przydatność tego typu rad jest dość ograniczona. Czasem także w późniejszym wieku otwiera się droga do zmian. Warto ją wówczas umiejętnie wykorzystać, jeśli uznamy, że kiedyś podjęliśmy błędne decyzje. Wszystko co zostało napisane powyżej wskazuje, iż w praktyce podział na inteligencję teoretyczną i praktyczną jest dość trudny. Wcale nie tak łatwo określić swoje predyspozycje intelektualne. Nasza inteligencja, tak samo jak emocje, wymaga na pewnym etapie wnikliwej analizy. Można mieć nadzieję, że z czasem pojawią się bardziej precyzyjne testy umożliwiające taką analizę oraz skuteczne doradztwo zawodowe. Obecnie bowiem jest ono dyscypliną raczkującą i poszukującą adekwatnych narzędzi.
[ 12/07/2010 ]